W szpitalu okazało się , że Laura dostała wstrząśnienia mózgu. Charlie siedząc na krześle cały zapłakany mruczał coś po cichu do siebie.
-Co tam szepczesz? zapytała Paulina.
-Boje się o Laurę. Nie wybaczę sobie jak jej się coś stanie! - krzykną Blondyn.
-Spokojnie , będzie dobrze. Powiedziała Paulina.
-Musi być dobrze! - Po raz kolejny krzykną Charlie.
-Rozumiem że się nią martwisz ale przecież nie jesteście parą. Odparła Paulina.
-No bo... No bo... Mrukną Charlie
-No bo co? Zaciekawiona zapytała Paulina.
-Wtedy gdy byliśmy razem... Mrukną chłopak.
-Co wtedy?
-Chciałem jej powiedzieć.
-Charlie mów z sensem nie wiem o co Ci chodzi.
-Chciałem jej powiedzieć że ją kocham.
Paulina stała chwilę bez ruchu po czym popłakała się i pobiegła w stronę drzwi łazienki.
Za raz potem Charlie pobiegł za nią. Paulina leżała na podłodze .Blondyn zawołał lekarza .
-Co jej jest? zapytał lekarz.
-Nie wiem. Odpowiedział Charlie.
Za raz .. za raz...
Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej czekaj na kolejny rozdział :)
Dziękuję za przeczytanie ♥
Jeśli są błędy to przepraszam pisałam na szybko♥
♥Emilia♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz